Przejdź do głównej zawartości

Określić siebie... czyli jak powstał pomysł na Mad Cat

Bardzo długo trwało, zanim doszłam do tego, czym chcę się zająć. Łapałam milion srok za ogony i, jak to bywa w takich przypadkach, w rękach zostawały mi tylko pojedyncze piórka :)
Biżuteria sprzedaje się nadal nieźle, pod warunkiem, że z nią się gdzieś wystawię. Ostatnio też wzrosło zainteresowanie naszymi wyrobami ze skóry.
Niestety, doba ma 24 godziny dla wszystkich, dla mnie też i przestałam się wyrabiać w tej normie. Połączyć dbanie o dom, o firmę, o klientów, o faceta i o koty to na serio nie takie proste. Odkryłam, że nie dam rady być w dwóch miejscach na raz! (taki żarcik ;) ) W pewnym momencie przestałam ogarniać to, co się dzieje wokół mnie. Wewnętrzne dysonanse i odmienne poglądy na te same sprawy spowodowały, że na dzień dzisiejszy mamy dość spore zobowiązania do uregulowania. Skutkiem tego oboje musieliśmy poszukać sobie pracy.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym wolny czas (jak już taki mam) spędzała na czymś oczywistym jak oglądanie filmów, spacery, picie piwka ze znajomymi. Ja po prostu MUSZĘ coś dłubać :D
I tak oto doszłam wreszcie do wniosku, iż skupię się na szyciu kilku modeli torebek ze skóry plus do tego jakieś drobiazgi, jak paski, bransoletki, etui na klucze lub telefony i tym podobne.
Dziś prezentuję pierwszy model, jakiemu postanowiłam się poświęcić:





Trzy pierwsze zdjęcia to wersja wyłącznie szyta. Torebka jest moja i służy za pokazowy model :)
Dwa ostatnie to wersja szyta i nitowana, szybsza w wykonaniu, co za tym idzie, w lepszej cenie.
W trakcie krojenia są kolejne, w rożnych rozmiarach i kolorach.

Powstało tez nowe logo i nazwa, którą będę opatrywać swoje torebki:


Za kilka dni pokażę wam większe siostry powyższych torebek - inny model.
Pozdrawiam i życzę wam umiejętnego określenia siebie w czasie i przestrzeni ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój debiut w Cyklicznych kolorkach u Danutki

Obserwuję od jakiegoś  czasu bloga Danutki . Bardzo podobają mi się wymyślane przez nią zabawy i już kilka razy przymierzałam się do jej wyzwań, ale zawsze coś "stawało mi na drodze". W końcu zmobilizował mnie kolor październikowy. Bo mam bardzo fajne sardonyksowe kaboszonki. I właśnie jeden z nich postanowiłam obszyć koralikami na Brązowe wyzwanie: A tak wygląda Czekoladowa Pokusa - tak go ochrzciłam ;) Użyłam koralików Toho o/11 w trzech brązowych wersjach, o/8 jasnobrązowych i szklanych powlekanych perełek (średnicy nie pamiętam) o barwie gorzkiej czekolady. Tył podszyty skórką. Wymiary: 5 cm na 4,5 cm. Bardzo lubię czekoladę, nie tylko gorzką - jako łakoć i jako kolor. Jeśli o brązy ogólnie chodzi, to najbardziej podobają mi się wyroby skórzane w różnych odcieniach tej barwy. Sama lansuję się twardo z kasztanową torbą Made by Me sygnowaną logo Mad Cat ;) Brązy należą do kolorów monochromatycznych, jak szarości i doskonale komponują się z wszystkimi ...

Krem Waniliowy...

...braciszek Czekoladowej Pokusy. Jasny sardonyks w oprawie kremowych Toho i perełek w kilku odcieniach: Tył podszyty szarą dwoiną.

Zorza polarna, lub, jak kto woli, kolory pawiego pióra :)

Spodobało mi się szydełkowanie koralików :) Pierwsza wykonana po przybyciu Toho 11 do mojego warsztaciku bransoletka wygląda tak : Moje ulubione kolory, które są szalenie modne w tym sezonie :) Przypominają zorzę polarną lub pawie pióra, dlatego zgłaszam ją na wyzwanie nr 2 w Szufladzie .