Przejdź do głównej zawartości

Zajawka

Marne zdjęcia, bo telefonem robione. Dziś skończyłam szyć jedną rzecz. Zamówiony na prezent. Chyba mogę pokazać... Osoba mająca być obdarowana jeszcze nie wie, ale i tak niedługo go dostanie, to i tak nie zdąży się dowiedzieć ;)
Wierzch tłoczony przez mego Lubego. Środek w całości mojej ręki. Klejenie i zszycie wszystkiego do kupy też moje dzieło :)



A taką oto igłę udało mi się dziś wbić sobie w kciuka podczas szycia :D


Jest długa, gruba i tępa, ale ja jestem zdolna do wszystkiego!
Jeszcze nie było skórzanej rzeczy robionej przeze mnie nie "okupionej" moją krwią...
Zawsze się zatnę, skaleczę, utnę a najczęściej kuję się igłami i wcale nie jest to zabawne w momencie ukucia :)



Komentarze

  1. O matko jaki śliczny! No cudo po prostu. W kwestii igieł... mnie nic nie zdziwi, ja sobie potrafię nawet tył igły w palec wbić, także ten... ale z jakichś przyczyn niespecjalnie polecam takie eksperymenty;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie żartuj, że stworzyliście to cudo!
    Matko nie wiem czy jak przypływ gotówki będzie to nie zamówię u Ciebie takiego cuda ! :)
    Oj chciałabym, chciała, chciałabym CHCIAŁA! :)
    A co do igły - współczuję ......................;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, dziękuję :)
    Postaraliśmy się przy nim oboje.
    W bliskich planach inne wersje wzorów i kolorystyczne, będzie z czego wybrać. Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do wymiany zdań, każda rozmowa czegoś uczy :)

Popularne posty z tego bloga

Mój debiut w Cyklicznych kolorkach u Danutki

Obserwuję od jakiegoś  czasu bloga Danutki . Bardzo podobają mi się wymyślane przez nią zabawy i już kilka razy przymierzałam się do jej wyzwań, ale zawsze coś "stawało mi na drodze". W końcu zmobilizował mnie kolor październikowy. Bo mam bardzo fajne sardonyksowe kaboszonki. I właśnie jeden z nich postanowiłam obszyć koralikami na Brązowe wyzwanie: A tak wygląda Czekoladowa Pokusa - tak go ochrzciłam ;) Użyłam koralików Toho o/11 w trzech brązowych wersjach, o/8 jasnobrązowych i szklanych powlekanych perełek (średnicy nie pamiętam) o barwie gorzkiej czekolady. Tył podszyty skórką. Wymiary: 5 cm na 4,5 cm. Bardzo lubię czekoladę, nie tylko gorzką - jako łakoć i jako kolor. Jeśli o brązy ogólnie chodzi, to najbardziej podobają mi się wyroby skórzane w różnych odcieniach tej barwy. Sama lansuję się twardo z kasztanową torbą Made by Me sygnowaną logo Mad Cat ;) Brązy należą do kolorów monochromatycznych, jak szarości i doskonale komponują się z wszystkimi ...

Krem Waniliowy...

...braciszek Czekoladowej Pokusy. Jasny sardonyks w oprawie kremowych Toho i perełek w kilku odcieniach: Tył podszyty szarą dwoiną.

Zorza polarna, lub, jak kto woli, kolory pawiego pióra :)

Spodobało mi się szydełkowanie koralików :) Pierwsza wykonana po przybyciu Toho 11 do mojego warsztaciku bransoletka wygląda tak : Moje ulubione kolory, które są szalenie modne w tym sezonie :) Przypominają zorzę polarną lub pawie pióra, dlatego zgłaszam ją na wyzwanie nr 2 w Szufladzie .