Obserwuję od jakiegoś czasu bloga Danutki . Bardzo podobają mi się wymyślane przez nią zabawy i już kilka razy przymierzałam się do jej wyzwań, ale zawsze coś "stawało mi na drodze". W końcu zmobilizował mnie kolor październikowy. Bo mam bardzo fajne sardonyksowe kaboszonki. I właśnie jeden z nich postanowiłam obszyć koralikami na Brązowe wyzwanie: A tak wygląda Czekoladowa Pokusa - tak go ochrzciłam ;) Użyłam koralików Toho o/11 w trzech brązowych wersjach, o/8 jasnobrązowych i szklanych powlekanych perełek (średnicy nie pamiętam) o barwie gorzkiej czekolady. Tył podszyty skórką. Wymiary: 5 cm na 4,5 cm. Bardzo lubię czekoladę, nie tylko gorzką - jako łakoć i jako kolor. Jeśli o brązy ogólnie chodzi, to najbardziej podobają mi się wyroby skórzane w różnych odcieniach tej barwy. Sama lansuję się twardo z kasztanową torbą Made by Me sygnowaną logo Mad Cat ;) Brązy należą do kolorów monochromatycznych, jak szarości i doskonale komponują się z wszystkimi ...
Nobody promised it would be easy. And it is not.



Super, zwłaszcza wersja jesienna :)
OdpowiedzUsuńswoją drogą, właśnie trzy razy w procesie udowadniania, że nie jestem automatem, udowodniłam chyba, że automatem jednak jestem...
OdpowiedzUsuńAutomatem? Nie, raczej nieco bardziej zawziętą osóbką niż wszyscy :)
OdpowiedzUsuńHeh, masz rację, ta weryfikacja utrudnia życie. W sumie to nawet zapomniałam, że ją włączyłam, dlatego teraz będzie już łatwiej ;)
Śliczne naszyjniki ;-) Na każdą porę
OdpowiedzUsuń